MADtech.pl

Dźwięk » Głośniki » Creative » Głośniki Creative GigaWorks T40 II
Creative
Głośniki Creative GigaWorks T40 II
  • Głośniki Creative GigaWorks T40 II
  • Głośniki Creative GigaWorks T40 II

4.7/5 (3 ocen)

Głośniki Creative GigaWorks T40 II53
cena:
500,11 zł

Dostawa:
  
20,00 zł
Dostępność:2 dni
do ulubionych

Zadaj pytanie o ten produkt

Potrzebujesz dodatkowej pomocy?

Wybierając wśród dużej oferty głośników w sklepie MADtech stajemy przed wieloma dylematami, dlatego zanim zaczniesz przeglądać wszystkie głośniki, dobrze się zastanów czego szukasz, a wtedy będziesz też bardziej zadowolony po zakupie jak podłączysz pierwszy raz swoje nowe kolumny i puścisz ulubioną muzykę. Zastanów się też dobrze do czego podłączasz swoje głośniki, bo jesli jest to wbudowana karta muzyczna w płytę główną, to prędzej ten sprzęt grający zniszczysz niż będziesz miał jakąś przyjemność z słuchania muzyki, nie mówiąc już o przestrzennym dźwięku w grach. Jakość brzmienia zawsze zależy od tego gdzie jest najsłabsze ogniwo. Jeśli kupisz głośniki za 1000zł, a kartę muzyczną masz za 20zł, to wszystko będzie brzmiało jak zestaw za 50zł, a nie za 1020zł.

Bardzo duże znaczenie dla jakości dźwięku ma wielkość głośników. Jeżeli mamy małe plastikowe głośniki stojące pod monitorem, to najczęściej otrzymamy właśnie takie brzmienie. Jeśli mamy dużą kolumnę z drewnianą obudową, to wiemy, że możemy się spodziewać naprawdę dobrego brzmienia. Bardzo ważna przy wyborze głośników jest waga produktu - jeśli głośniki 2.0 ważą mniej więcej tyle samo co jakiś inny zestaw 5.1, to zdecydowanie możemy się spodziewać dobrych osiągów. Jeżeli masz więcej wątpliwości przy wyborze głośników, to polecamy zajrzeć do naszego poradnika - jakie wybrać głośniki.
 

Doświadcz niezwykle czystego dźwięku. Zestaw głośników GigaWorks T40 Series II został zaprojektowany, aby zapewnić jakość dźwięku i wzornictwo na najwyższym poziomie. Nowe zaawansowane głośniki 2.0 w kolorze czarnym łączą najlepsze komponenty i moc typową dla produktów serii GigaWorks i zapewnią nieskazitelne brzmienie muzyki. Każdy głośnik satelitarny posiada dwa przetworniki tonów średnich z membranami z włókna szklanego, które zapewniają ciepłe brzmienie, oraz zaawansowany przetwornik tonów wysokich z tekstylną membraną gwarantującą klarowność. Przetworniki zamontowano w układzie MTM (średnie-wysokie-średnie), który zapewnia doskonałą reprodukcje dźwięku i dodatkowo wzmocniono przez technologię basową Creative BasXPort, gwarantującą sugestywne basy. GigaWorks T40 Series II wyróżniają się dużą mocą, regulatorami na przednim panelu i dwoma wejściami umożliwiającymi jednoczesne podłączenie różnych źródeł dźwięku. To system dla użytkowników o najwyższych wymaganiach.Najnowocześniejszy dwudrożny zestaw głośnikowy 2.0 zaprojektowany z myślą o doskonałym brzmieniu. Profesjonalne głośniki średniotonowe i zaawansowane technicznie głośniki wysokotonowe w układzie MTM (średniotonowy-wysokotonowy-średniotonowy), zapewniającym doskonałą reprodukcję dźwięku. Technologia BasXPort gwarantuje dynamiczne basy bez konieczności wykorzystywania subwoofera. Pokrętła sterujące umieszczone z przodu pozwalają wygodnie sterować pracą zestawu, a dostępność dwóch wejść pozwala podłączyć kolumny do dwóch źródeł dźwięku jednocześnie, bez konieczności przełączania kabli. Idealnie nadaje się do współpracy z komputerami i odtwarzaczami MP3.

Dane techniczne:
Producent: Creative
Gwarancja: 2 lata
ilośc głośników: 2 szt. ,
ilośc głośników satelitarnych: 2 szt. ,
moc głośnika satelitarnego RMS: 16 W ,
min. częstotliwość przenoszenia: 50 Hz ,
maks. częstotliwość przenoszenia: 20 kHz ,
ekranowanie magnetyczne: tak ,
regulacja głośności: tak ,
wyjście słuchawkowe: tak ,
wymiary głośnika satelitarnego: 88 x 143 x 313 mm ,
wersja produktu: BOX ,
kolor: czarny ,

Informacje o producencie:
Firma Creative jest światowym liderem w produkcji urządzeń przeznaczonych do rozrywki cyfrowej. Wytwarza akcesoria współpracujące z komputerami osobistymi i Internetem. Zasłynęła z produkcji kart dźwiękowych Sound Blaster zapoczątkowując rewolucję multimedialną. Obecnie zajmuje się produkcją urządzeń multimedialnych, odtwarzaczy MP3, kart dźwiękowych Sound Blaster, głośników i słuchawek, kamer internetowych oraz kieszonkowych kamer wideo. Wszystkie te produkty możesz znaleźć w ofercie Madtech.pl. Firma Creative została założona w 1981 roku w dniu 1 lipca, a jej główne biurko mieści się w Singapurze. W 2010 roku sprzedaż jej sprzętu wyniosła ponad 210 milionów dolarów i z roku na rok się powiększa. Creative został założony przez osobę o imieniu i nazwisku Sim Wong Hoo, który na początku prowadził punkt serwisowy do komputerów Apple II. Firma na początku bardzo dużo problemów miała na rynku multimediów do PC, przegrywała co chwilę potyczki z firmą AdLib, ale w momencie jak zadebiutowała z serią Sound Blaster, to ludzie zupełnie zmienili do niej podejście. W latach 90-tych firma i jej właściciel stracili dużo zdrowia i czasu na walki w sądach z inną firmą w branży - Aureal Semiconductor. Po wielu pozwach i potyczkach w sądzie w końcu firma Aureal wygrała rozprawy, ale musiała minimalnie wcześniej ogłosić bankructwo z powodu wysokich kosztów na prawników. Creative wykorzystał ten moment i przejął firmę Aureal oraz wszystkie jej patenty. W późniejszych latach 90-tych poprzedniego wieku firma ta zdominowała praktycznie rynek dźwięku na PC i do dzisiaj ciężko znaleźć lepsze karty muzyczne, a słuchawki i głośniki Creative z powodu wielu patentów pozwalają przy tanich kosztach na niesamowitą jakość, którą w tej sferze cenowej nie znajdzie się u innych producentów. W 1999 roku firma Creative wypuściła na rynek odtwarzacze MP3 takie jak MuVo, Nomad czy Zen i odniosła niesamowity sukces, ale po tym jak Apple pokazał światu nowego iPoda, to praktycznie cały ten rynek straciła na rzecz firmy Steve'a Jobsa. Technologie dźwięku przestrzennego takie jak X-Fi czy Recon 3D pozwalają firmie Creative być liderem przy kartach muzycznych, słuchawkach dla graczy i głośników do gier.
  • Ocena:
    W porównaniu do poprzedników: konstrukcja identyczna, ale zmiany detali (tył głośników GigaWorks T40 II jest bardziej elegancki, włącznik z przodu w pokrętle głośności, poprawki w pozostałych pokrętłach (w poprzednim modelu widziałem, że chodzą dość dziwnie, środek basu nie był na środku itp.), zrezygnowano z diody z przodu na rzecz podświetlanego pokrętła głośności/włącznika (światło diody bardzo raziło). Ogółem zdecydowanie lepiej wyglądają. Dźwięk jest co najmniej równie dobry, przyjemny - chce się słuchać muzyki, basy lekko schowane, ale są :), środek i góra świetne, dźwięk jest krystaliczny, ale nie kujący, precyzyjny i przyjemnie miękki. Wydaje mi się, że w porównaniu z poprzednią wersją mamy szerszą/większą scenę, możemy wskazać poszczególne sekcje w muzyce klasycznej ;) natomiast dźwięk jest podobnie scentralizowany (no ale to przecież 2.0) - ale być może to pierwsze wrażenie - poprzedni model słuchałem u kumpla. Warte swojej ceny. Polecam.
  • Ocena:
    Kupiłem te głośniki 3 tygodnie temu i po wielu godzinach odsłuchiwania dzielę się kilkoma uwagami na ich temat. Zacznijmy od wyglądu. Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka jest bardzo pozytywne – duże i ciężkie głośniki wyglądają baaardzo obiecująco. Jakość wykonania oraz zastosowane materiały są naprawdę z najwyższej półki, stalowo-szary błyszczący politurą front panel sprawia wrażenie produktu made in „Steinway & Sons” (fortepiany i pianina) i już na wstępie pozwala nam zasmakować odrobinę luksusu, a to dopiero początek… dalej jest jeszcze lepiej. Prosty montaż podstaw do głośników (wkręty krzyżowe dobrej jakości) podłączenie kabli do karty dźwiękowej oraz zasilacza do listwy i w drogę, a będzie to naprawdę niesamowita przygoda. Ażeby nie być stronniczym i móc w miarę obiektywnie wypowiedzieć się na temat jakości tych maleństw odsłuchałem kilku różnych wykonawców począwszy od Beethovena i Mozarta poprzez Queen,Vangelisa i Kitaro a na Scorpionsach i Metallice kończąc (to tylko przykłady) więc repertuar oraz spektrum dźwiękowe jest na tyle szerokie że pozwala mi wyrobić sobie konkretne (chociaż subiektywne) zdanie na ich temat. Ale po kolei: Pkt.1 – Muza Poważna. II-ga suita orkiestrowa Carmen Bizeta w wykonaniu Londyńskiej Orkiestry wypada bardzo dobrze. Czuje się doskonałą dynamikę i niezwykłą przestrzeń zajmowaną przez kilkadziesiąt instrumentów a przede wszystkim bardzo czysto przekazane poszczególne partie solowe (smyczki, kontrabas czy trąbki). Jeszcze lepiej wypada mój ulubieniec, geniusz absolutny – Mozart. Jego „Molto Allegro” z Symfonii Nr41 C-dur zw.Jowiszową wykonywane pod dyrekcją Richarda Edlingera i jego Mozart Festival Orchestra po prostu wgniata w fotel. Jedynym ograniczeniem jest tutaj żona która tradycyjnie przykręca mi głośność (w trosce o moje uszy oczywiście). Poezja w najczystszym wykonaniu (polecam kupić kilka płyt Mozarta, doskonale relaksują zwłaszcza przy kieliszku dobrego białego reńskiego wina). Ocena końcowa tej kategorii: zasłużone 10pkt. (na 10 możliwych). Pkt.2 – Muza Elektroniczna. Na tapetę weźmy sobie Vangelisa i jego „Themes” (tematy filmowe). Czyste i soczyste wysokie tony oraz środek pasma i te niesamowite mruczące jak duży kocur basy - te głośniki po prostu zostały do takiej muzyki stworzone. Bardzo analityczne odtwarzanie najmniejszych nawet detali pozwala cieszyć się ze słuchania muzyki nawet przy stosunkowo niskim poziomie głośności. Jednak przy „Rydwanach Ognia” ręka samoistnie wędruje do potencjometru głośności i gdyby nie… (wiecie już kto) to muzyka mogłaby zalać całe mieszkanie. Wyjście z cienia i w 28-mej sekundzie to uderzenie perkusji (raczej syntezatora) pozwala przez chwilę poczuć się „panem świata”, czujesz że MOC JEST Z TOBĄ. Co zdumiewa to niesamowita czystość dźwięku oraz odwzorowanie sceny muzycznej z takich małych kolumienek, chłopaki z Creativa wykonali kawał naprawdę dobrej roboty. A pamiętacie koncert Jean Michel Jarre’a „Houston-Lyon” i jego Rendez-Vous IV. Wykonanie koncertowe robi chyba na każdym ogromne wrażenie, czujesz tamtą atmosferę bo namacalność muzyki jest tak daleka że dosłownie przenika wszystko wokół. Ocena końcowa tej kategorii: w 10-cio punktowej skali muszę ocenić na 11pkt.!!! (żartuję oczywiście – zasłużona 10). Pkt.3 – Muza Rozrywkowa. Żeby nie przynudzać starociami może tym razem coś świeższego, The Corrs – „Talk on Corners” weźmy sobie. Piękny i subtelny wokal siostrzyczek Corr (Andrea, Caroline i Sharon ze skrzypcami) w połączeniu ze wspaniale brzmiącymi klawiszami oraz rytmiczną ale nie nachalną perkusją ich brata Jima tworzą bardzo smaczną mieszankę lekkiej i przyjemnej muzyki. I tym razem T40 stanęły na wysokości zadania. Wszystko gra tak jak powinno, żadnych przebarwień czy błędów dostrzec tutaj nie sposób. Pięknie przekazana scena muzyczna (dokładność i głębokość), doskonale widoczne poszczególne wokalistki (bardzo dobra stereofonia) oraz ta niesamowita wręcz sterylna czystość przekazu sprawiają że słuchanie muzyki rozrywkowej z tych głośników to sama przyjemność. Tutaj również muszę ocenić tą kategorię na pełną 10-kę. Jednak jak to w życiu bywa, czasem w beczce miodu trafi nam się i łyżka dziegciu. Przejdę do pięty Achillesowej tych głośników bo niestety przyznać to z przykrością muszę że ją mają. Jest nią Pkt.5 – Heavy Metal i Hard Rock. Fizyki oszukać się niestety nie da. Uzyskanie z 7-mio centymetrowych głośników głębokiego soczystego basu jest po prostu NIEMOŻLIWE. Dlatego też tytuł mojej recenzji brzmi „ … bardzo dobre ale … nie dla wszystkich”. Zwłaszcza „młodzi gniewni” nie będą do końca zadowoleni z poziomu ich ulubionych BASIKÓW (nie zatańczą te głośniki na stole w rytm muzyki, oj nie zatańczą) i tym wszystkim którzy lubują się w tym gatunku muzyki mówię wprost: zastanówcie się dwa razy zanim je kupicie bo naprawdę to nie jest dla Was. Sam też kiedy miałem 15 czy 20 lat chętnie słuchałem dobrego Metalu więc nie mogę nikogo krytykować za jego preferencje muzyczne. Na szczęście dożyliśmy czasów w których każdy może realizować swoje własne pomysły na życie i oczywiście słuchać tego na co ma ochotę. Ale wracając do tematu basów to np. „Master of Puppets” Metallici brzmi niestety zbyt płasko, perkusja powinna tutaj wywalić dziurę w ścianie a sąsiedzi stracić wszystkie okna a tutaj tego nie ma. Bo i być nie może, głośnik basowy (niskotonowy) potrzebuje dużej membrany żeby oddać w impulsie duży poziom dźwięku. Po to wymyślono zestawy 2.1 (2satelity + subwoofer) żeby zadowolić naszych „młodych niezadowolonych”. Dlatego ocena tej kategorii : tylko 6pkt. Reasumując całość: Bardzo dobre głośniki do większości zastosowań. Nie wspominałem o grach ale z wyjątkiem FPS-ów (strzelanki) T40 spisują się znakomicie. Problemem jest oczywiście zbyt mało „soczysty” bas np. przy wysadzaniu w powietrze jakiegoś budynku. Cała reszta SUPER!!. Dla ludzi po 30-ce idealny wybór, rewelacyjny design (kobitki bardzo lubią te głośniczki) oraz piękne brzmienie zapewnią mile spędzony czas w długie zimowe wieczory. Aha, o takim drobiazgu jak mocno świecąca niebieska dioda na prawej kolumnie też nie warto wspominać, jak kogoś razi to niech sobie zaklei a ja i tak kocham moje GigaWorksy za to jak grają.
  • Ocena:
    Głośniki są bardzo drogie a zarazem bardzo dobre. Każdy słuchany rodzaj muzyki hipnotyzuje barwą i różnorodnością dźwięków a i bas jest wystarczający, dlatego subwoofer tutaj jest do niczego nie potrzebny. Wygląd w porównaniu do zwykłych T40 jest jeszcze lepszy, przedni panel jest tak wypolerowany i lśniący że można się przejrzeć no i ta czarna stylistyka według mnie bardziej pasująca do całości.Dodam że wcześniej miałem Creative 5.1 T5900 i z ciekawości podłączyłem je na chwile żeby porównać jakość, po przesłuchaniu kilku tych samych piosenek okazało się z czym tak naprawdę miałem do czynienia i nie chce już do tego wracać oczywiście tym samym tracąc dźwięk przestrzenny i większy choć nie znaczy lepszy bass. Jednym słowem głośniki pierwsza klasa.
Wpisz kod widoczny na obrazku:
weryfikator